niedziela, 1 sierpnia 2010

#117 - Miłość w powietrzu.

Sezon jest nawet bardziej niż w pełni i kartki ślubne sypią się jak z rękawa. Chociaż ta nie koniecznie musi być ślubna, ale dodam jej jeszcze napis. Ta kartka to numer 3., ze spotkania u Ani, chociaż powstała jako numer 2.  Pierwszy raz użyłam rub-onsów. Ciekawe doświadczenie nie powiem.. no musicie przyznać, że te kwiatki wyglądają super nie?
No i "metka". Przepraszam za jakość zdjęcia, ale akurat w tej chwili słońce mi zaszło :/.

Miłego dnia :)

1 komentarz:

  1. kwiatuszki są cudne! też muszę spróbować rub-onsów :)

    OdpowiedzUsuń